Marzyli o sesji a za każdym razem pojawiały się jakieś przeciwności losu i jej realizacja była dość skomplikowana. Ale w końcu pewnego dnia, spotkaliśmy się pod starą leśniczówką przy której powstały pierwsze kadry uwieczniające cudowny brzuszek Małgosi. Ona promieniejąca, z uśmiechem nie schodzącym z twarzy i pod sercem nosząca Ich pierwszego synka. On nieco skrępowany, zakłopotany ale do pierwszego przyciśnięcia migawki:) Czasem tak właśnie się dzieje, że najbardziej opierają się przed sesją mężczyźni, którzy w trakcie spotkania okazują się być fantastycznymi modelami. Tak było i teraz. Zapraszam, na relację z naszego spotkania.