ALPAKOWE WARIACTWO

ALPAKOWE WARIACTWO

Kiedyś o nich słyszałam ale nigdy oko w oko nie poznałam. Dlatego w pewną, październikową środę wybrałam się na wycieczkę pod Częstochowę. Jadąc trasą szybkiego,  ruchu w pewnym momencie ciężko jest się skupić na prowadzeniu, gdy parę metrów od ciebie, na ogrodzonym olbrzymim polu spaceruje kilkadziesiąt dziwnych, włochatych stworów. To własnie alpaki - ni lamy, ni wielbłądy tylko bardzo przyjazne i oddane zwierzęta, od których trudno oderwać wzrok. W naszej Ostoi Lendo miałyby raj...

HISTORIA JEGO WARKOCZA

HISTORIA JEGO WARKOCZA

Jego warkocz stał się pretekstem do zorganizowania sesji rodzinnej...

Pewnego dnia zadzwonił do mnie mężczyzna z pytaniem czy nie podejmę się zrobienia kilku plenerowych ujęć jego rodzinie. Oczywiście moja odpowiedź brzmiała tak i zaczęliśmy omawiać szczegóły. Nim ja zadał pytania o charakter sesji, o miejsce w jakim chcieliby ją mieć ilu jest członków rodziny w słuchawce usłyszałam "bo chodzi o warkocz". Bardzo mnie to zaintrygowało i zamieniłam się w słuch.

Pan ma synka, któremu od urodzenia mama nie obcinała włosów. Warkocz rósł, rósł aż zaczął plątać się między nogami. W jego zaplatanie zaangażowana była cała rodzina. Jednak najbardziej tego akurat zajęcia nie lubił tata chłopca. Zbliżały się wakacje, cała rodzina marzyła o wyjeździe na wyczekany urlop - plaża, kąpiele i ... plecenie warkocza. Urlop był możliwy tylko pod warunkiem ścięcia włosów. Jednak wcześniej obowiązkowo pamiątkowa sesja. I w taki własnie sposób miałam okazje poznać bardzo barwną rodzinę a w szczególności cudownego chłopca o pięknych, długich włosach.

W BORDO JEJ DO TWARZY

W BORDO JEJ DO TWARZY

Marzyli o sesji a za każdym razem pojawiały się jakieś przeciwności losu i jej realizacja była dość skomplikowana. Ale w końcu pewnego dnia, spotkaliśmy się pod starą leśniczówką przy której powstały pierwsze kadry uwieczniające cudowny brzuszek Małgosi. Ona promieniejąca, z uśmiechem nie schodzącym z twarzy i pod sercem nosząca Ich pierwszego synka. On nieco skrępowany, zakłopotany ale do pierwszego przyciśnięcia migawki:) Czasem tak właśnie się dzieje, że najbardziej opierają się przed sesją mężczyźni, którzy w trakcie spotkania okazują się być fantastycznymi modelami. Tak było i teraz. Zapraszam, na relację z naszego spotkania.

Tadeuszek

Tadeuszek

Pewnego dnia, razem ze swoim czworonożnym przyjacielem zawitał do studia na swoja pierwszą, fotograficzną sesję. Przedstawiam Wam Tadeusza Niewielkiego...